avusia | e-blogi.pl
avusia
Wieczorne czytanie. Czyli powrót do książki 2017-08-06

,,(..)


— Przekonam go, że bardziej pragnie pójść z nami niż z nią zostać.


— W jaki sposób?


— Będę kłamał.


— A jeśli to nie podziała?


— Wtedy powiem prawdę. Wiesz, że w sytuacjach awaryjnych mamy do tego prawo. Nie da się wszystkiego zaplanować.(..)"


Rozmowa Pułkownika Hyruma Graffa z Majorem Andersonem. Orson Scott Card ,,Gra Endera" 


W ostatniej notce pisałam wam o tym że wieczorami lubię czytać książki. Czasami lubię odpocząć od komputera, od dnia. Wziąć książkę i odpłynąć w świat liter. Zastanawiałam się o jakiej książce powinnam napisać tutaj. Czy jestem fanką Collins i jej ,,Igrzysk Śmierci" czy może Dashnera i jego ,,Więźnia Labiryntu". Szczerze powiem wam że nie jestem fanką romansów. Wyciskaczy łez. Dla mnie akcja musi być akcją, miłość w książce musi być. Ale nie przeplatana przez wszystkie rozdziały. Ale cóż.. Wracamy do naszej notki i do Carda. Orsona Scott Carda. Może ktoś z was kojarzy drodzy czytelniczy tego pisarza i jego ,,Sagę o Enderze" oraz wiele różnych pozycji które napisał. Pamiętam że po raz pierwszy z twórczością Carda zetknęłam się w 2014 roku. Byłam wtedy chora i ktoś mi dał książkę. Kojarzę że to ,, Zaginione Wrota". Pamiętam tylko że zaczytywałam się nocami i dniami z przerwami na sen i jedzenie. Choroba mijała, a ja wchłonęłam każdą stronę bardzo długich rozdziałów owego pisarza. Zapragnęłam więcej. Zaznajomić się z kolejnymi pozycjami Carda. Na dzień kobiet w 2015 roku dostałam ,,Grę Endera" i wiecie co, od razu mi książka przypadła do gustu. Wszyscy z mojego otoczenia się pytają co ja widzę w Si-Fi i w post Apokaliptyce. Są gusta i guściki. Uwielbiam czytać książki gdzie akcja zapiera w dech. Przeżywam to z bohaterami w powieści. A wczoraj w nocy wyruszyłam w podróż, w podróż do szkoły bojowej aby szkolić się na przywódcę ,,Floty Międzynarodowej" razem z Enderem i z jego przyjaciółmi. Na razie to początek, ale znam tą książkę na pamięć. Jednak uwielbiam nadal do niej wracać po tygodniach, miesiącach i latach. Nauczyła mnie ta książka jednego, są porażki i są zwycięstwa. Nie dajmy się jednak obezwładnić władzy i innym ludziom. Nie dajmy się poprzez te zwycięstwa zatracić swojego życia i swojej wartości. Nawet jeśli będziemy świetni w dowodzeniu i w logistyce, co z tego skoro przez nasze zwycięstwo zginą inni ludzie. Będziemy zabójcami, mimo tego że nie chcieliśmy ich zabić. Card potrafi według mnie świetnie pisać, czasami trzeba zatrzymać się dłużej w szybkim czytaniu i zagłębić się w momencie. 


Będą powroty do Carda na moim blogu. Ale teraz życzę wam spokojnego wieczoru i dobrej nocy. 



Niedziela 2017-08-06

Niedziela. 


Pochmurne niebo. Wstałam dosyć późno dzisiaj, a to przez nocne czytanie książki. Lubię czytać przed snem, wtedy się uspokajam. Noc dzisiaj była piękna, tylko że pod oknem ktoś strzelał petardami, ale jestem do tego przyzwyczajona. Każdy człowiek potrzebuje rozrywki, a te petardy mogły być odznaką jakiegoś wesela. Ale dzisiaj na szczęście nie pada i nie ma upału. Na Czwartek zapowiadają Burze, ale jestem ciekawa na który czwartek. Na ten, czy może na czwartek za miesiąc. Pamiętam moment ze zapowiadane od Kwietnia burze przyszły dopiero w Czerwcu. Trudno jest teraz znaleźć aktualną prognozę pogody. W latach 90 nie było tyle programów telewizyjnych i każdy oglądał prognozę na programie pierwszym, a teraz.. nie wiadomo która pogoda jest prawdziwa. Trzeba wrócić do dawnych metod patrzenia się w niebo i poprzez chmury oceniać jaka pogoda będzie następnego dnia. Cóż. Życzę wam spokojnej Niedzieli i do zobaczenia wieczorem. 


Upadek nadzieja wzrost, miniaturka 2017-08-05

Pisałam to jako eksperyment 14 Marca 2016 roku. Opublikowałam to na Fejsie, dzisiaj tak przeglądając moje starsze wpisy i posty znalazłam takie coś. Pisałam to przez godzinę, ponieważ zastanawiałam się jak to ma być. Musiałam narysować w swojej głowie szkic tego eksperymentu. Ale wreszcie wyszła z tego taka mała miniaturka.


,,Upadek. Nadzieja. Wzrost"


Pewien człowiek w wieku 10 lat stracił Ojca. Był jeszcze wtedy dzieckiem, a spędzał ze swoim Ojcem sporo czasu. Po jego śmierci zmienił się. Z radosnego dziecka,powoli stawał się dzieckiem nieszczęścia. Do nikogo się nie odzywał, nawet do swojej mamy. Nie spotykał się też ze swoimi rówieśnikami. Psycholodzy dawali jedną diagnozę. ,,Depresja". Nie pomagały terapie, leczenia, drogie lekarstwa. Stan się pogarszał. Po paru latach jeden z psychologów zaproponował matce chłopca aby zapisała go do Wolontariatu. Chłopak zaczął pomagać ludziom Niepełnosprawnym. Nowa sytuacja nauczyła go, że trzeba brać z życia wszystko. trzeba się cieszyć tym co jest, nie zamartwiać się tym co było. Życie chłopaka zmieniło się na lepsze.
14.Marca.2016 rok


Witam serdecznie 2017-08-05

To jest mój pierwszy wpis na moim blogu. Będę tutaj pisać o swoich przemyśleniach na dane tematy. Będzie tutaj o wszystkim. O książkach, o moich ulubionych pisarzach, jak i o przemyśleniach dnia codziennego. Wiem że blogerzy, którzy zaczynali pisać o swoich przemyśleniach mieli bardzo trudne zadanie. Ja się do tego zabierałam od dawna, bardzo dawna. A dlaczego tak późno. Strach.
Co do strachu to jest strach przed tym jakie reakcje będą miały moje posty na czytelników bloga. Jestem osobą która czasami bierze wszystko do swojego serca. Nawet głupie komentarze na swój temat w internecie. Cóż, nie jest łatwe takie życie, ale wiem że nie warto zawracać głowę to co kto pisze w internecie.
Drugim powodem to jest brak pomysłu i tak zwany brak weny.
Dzisiaj jak wstałam pomyślałam aby zacząć wreszcie pisać, powrócić do pisania. Tak naprawdę bałam się swojego pierwszego wpisu, bałam się że znowu nie będę mieć weny na tę parę linijek. Na sporo linijek. Ale wiem że nie powinnam się bać. Strach ma wielkie oczy powiadają ludzie. Jednak strach może nas paraliżować, blokować do działania, jakiegokolwiek działania. Boimy się wszystkiego. Reakcji ludzi na nas pomysł, tego że może nam się coś nie udać. A potem przekładamy to na kolejny dzień, a potem tydzień, miesiąc, aż wreszcie rok. Mijają lata, a my nadal stoimy w miejscu. Ja się bałam pisać o swoich przemyśleniach, oraz o moich ulubionych pisarzach, bo mam ich aż sześciu. Bałam się, ale cóż... Zrobiłam pierwszy krok zakładając tego bloga. Zobaczymy jak pójdzie dalej.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]